Pytanie o koszty życia na Costa Blanca zadaje sobie niemal każdy, kto rozważa zakup drugiego domu w Hiszpanii. W wielu przypadkach miesięczne koszty okazują się porównywalne z wydatkami w dużych polskich miastach. W tym artykule przedstawiamy, z jakich kosztów składa się życie na hiszpańskim wybrzeżu i na co warto zwrócić uwagę przed zakupem.
W Partners International od lat pomagamy klientom lokować kapitał na najbardziej dojrzałych rynkach nieruchomości premium w Europie. Koszt zakupu nieruchomości to zwykle pierwsza liczba, na którą patrzą klienci rozważający przeprowadzkę lub inwestycję na Costa Blanca. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że równie ważne jest drugie pytanie, które pojawia się jeszcze przed podpisaniem umowy:
„A ile właściwie kosztuje tam codzienne życie?”
To rozsądna wątpliwość, ponieważ wakacje potrafią zniekształcić obraz codzienności. Dwa tygodnie spędzone w apartamencie z widokiem na morze niewiele mówią o tym, ile wynoszą rachunki, ile kosztują zakupy i czy kolacja w restauracji jest przyjemnością dostępną raz w miesiącu, czy raczej elementem zwykłego tygodnia. Wokół Costa Blanca narosło kilka mitów. Jeden z nich mówi, że życie na hiszpańskim wybrzeżu jest zdecydowanie droższe niż w Polsce. Drugi – że zakup nieruchomości oznacza niekończące się koszty utrzymania. Oba mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Nie oznacza to oczywiście, że Hiszpania jest tania. Nie o to chodzi. Bardziej trafne byłoby stwierdzenie, że relacja między kosztami, a jakością życia wygląda tutaj inaczej niż przywykliśmy w Europie Środkowej. To różnica, którą trudno uchwycić w tabeli z cenami. Łatwo natomiast zauważyć ją po kilku miesiącach mieszkania.
Ile kosztuje utrzymanie nieruchomości premium na Costa Blanca?
Kupując nieruchomość premium, większość klientów koncentruje się na cenie zakupu. Tymczasem z perspektywy kolejnych lat znacznie większe znaczenie ma to, ile kosztuje jej utrzymanie. Na Costa Blanca miesięczne wydatki właściciela są zazwyczaj bardziej przewidywalne, niż spodziewają się osoby przyzwyczajone do polskich realiów. W segmencie nieruchomości premium same koszty utrzymania rzadko decydują o atrakcyjności inwestycji. Równie istotne są jakość zarządzania inwestycją, standard części wspólnych, prestiż lokalizacji oraz potencjał wzrostu wartości w kolejnych latach. To właśnie dlatego w Partners International nie oceniamy nieruchomości wyłącznie przez pryzmat ceny zakupu, ale całkowitego kosztu posiadania i długoterminowej wartości dla właściciela.
Jeżeli nieruchomość znajduje się na zamkniętym osiedlu z basenem, zadbaną zielenią i częściami wspólnymi, właściciel opłaca składkę wspólnotową, tzw. comunidad. Najczęściej mieści się ona w przedziale od 80 do 150 euro miesięcznie. To z tych środków finansowane jest utrzymanie infrastruktury, serwis basenów, sprzątanie części wspólnych czy pielęgnacja ogrodów. Dochodzi jeszcze podatek od nieruchomości, znany jako IBI. W zależności od lokalizacji i wartości mieszkania zwykle wynosi od 200 do 500 euro rocznie. To wydatki stałe. Łatwe do zaplanowania i – co istotne – rzadko zaskakujące.
Jeśli chodzi o najem, komfortowy apartament z dwiema sypialniami, położony w rozsądnej odległości od plaży, to dziś koszt około 1 500 euro miesięcznie. Nowsze inwestycje z otwartym widokiem na morze lub rozbudowaną strefą rekreacyjną osiągają poziom około 2 000 euro. Z naszego doświadczenia, różnice pomiędzy inwestycjami na Costa Blanca potrafią być znaczące – nie tylko pod względem standardu, ale także potencjału wzrostu wartości czy przyszłej atrakcyjności lokalizacji. Dlatego w Partners International nie koncentrujemy się na liczbie ofert. Znacznie większą wartość ma ich staranna selekcja.

Klimat, który wpływa również na rachunki
Osoby przeprowadzające się z Polski często spodziewają się wysokich kosztów energii. Logika wydaje się prosta – skoro przez większą część roku działa klimatyzacja, rachunki muszą być wysokie. W praktyce wszystko zależy od pory roku. Latem klimatyzacja rzeczywiście pracuje intensywnie. Zimą jednak znika koszt, który w Polsce od kilku sezonów stał się jednym z największych obciążeń domowego budżetu. Ogrzewanie. W dobrze ocieplonym apartamencie rachunek za prąd dla dwóch osób poza najgorętszym okresem roku często zamyka się w okolicach 40 euro miesięcznie. W miesiącach letnich lub podczas chłodniejszych tygodni zimą wzrasta zazwyczaj do około 100 euro.
Do tego dochodzi woda. W zależności od gminy rozliczana jest co dwa lub trzy miesiące, ale po przeliczeniu na miesiąc najczęściej oznacza wydatek rzędu 30–40 euro. Internet światłowodowy wraz z abonamentem telefonicznym kosztuje zwykle od 35 do 50 euro. Nie są to liczby, które diametralnie odbiegają od tego, co płacą dziś mieszkańcy dużych polskich miast. Różnica polega na czymś innym. Zimą rachunek nie rośnie dlatego, że przez kilka miesięcy trzeba ogrzać mieszkanie do komfortowej temperatury. To właśnie ten element wiele osób dostrzega dopiero po pierwszym pełnym roku życia na Costa Blanca.
Codzienne zakupy pokazują coś więcej niż ceny
Najłatwiej porównywać koszty życia, patrząc na paragony. Trudniej porównuje się jakość produktów, choć to ona często decyduje o codziennym komforcie. Hiszpańskie sieci, takie jak Mercadona czy Consum, od lat cieszą się opinią sklepów oferujących dobry stosunek jakości do ceny. Podstawowe produkty kosztują podobnie jak w Polsce, a część z nich nawet mniej. Największą różnicę widać jednak poza supermarketami. W wielu miejscowościach raz w tygodniu odbywają się lokalne targi. Dla mieszkańców nie są atrakcją turystyczną, ale naturalnym miejscem robienia zakupów. To właśnie tam trafiają sezonowe warzywa, owoce, sery czy oliwki od lokalnych producentów.
Kilogram dojrzałych pomidorów można kupić za około 1–1,50 euro. Bochenek świeżego chleba kosztuje niewiele ponad euro. Za dobre lokalne wino zapłacisz mniej więcej tyle, ile w Polsce za przeciętną butelkę z supermarketu. Na zakupy spożywcze dla dwóch osób warto przeznaczyć średnio od 350 do 450 euro miesięcznie. Sama kwota nie robi wielkiego wrażenia. Często okazuje się zbliżona do wydatków ponoszonych w Polsce. Zmienia się natomiast to, co za nią otrzymujesz. I właśnie dlatego rozmowa o kosztach życia na Costa Blanca rzadko kończy się na liczbach.
Jedzenie poza domem nie jest wydarzeniem. Jest częścią codzienności.
W Polsce kolacja w restauracji często oznacza plan na piątkowy wieczór albo okazję do świętowania. Na Costa Blanca wygląda to inaczej. Nie dlatego, że mieszkańcy jedzą częściej poza domem. Po prostu ceny sprawiają, że nie trzeba rezerwować tej przyjemności na wyjątkowe okazje. W wielu lokalnych restauracjach nadal funkcjonuje menú del día – zestaw obiadowy przygotowywany każdego dnia przez szefa kuchni. To rozwiązanie, które od lat cieszy się popularnością zarówno wśród mieszkańców, jak i osób pracujących w okolicy. Za 12–15 euro otrzymujesz przystawkę, danie główne, deser lub kawę, a często również napój. Niekiedy w cenę wliczony jest kieliszek lokalnego wina. Dla osób przyzwyczajonych do cen w polskich miastach taki rachunek bywa sporym zaskoczeniem.
Podobnie jest z poranną kawą. Cortado kosztuje zwykle około 1,50 euro, a tost z pomidorem, oliwą i szynką serrano kilka euro. Trudno mówić o luksusie. To raczej codzienny rytuał, który wpisuje się w tempo życia regionu.Właśnie takie drobne wydatki zmieniają sposób korzystania z miasta. Nie zastanawiasz się, czy warto usiąść na kawę po spacerze. Po prostu siadasz.

Samochód nadal daje największą swobodę
Costa Blanca jest dobrze skomunikowana, jednak wiele osób decydujących się na zakup nieruchomości korzysta z samochodu. Dotyczy to zwłaszcza miejscowości położonych poza największymi miastami, gdzie plaże, pola golfowe czy mariny oddalone są od siebie o kilka lub kilkanaście minut jazdy. Przy umiarkowanym użytkowaniu miesięczne wydatki na paliwo i bieżącą eksploatację samochodu można oszacować na około 100 euro. Oczywiście wiele zależy od stylu życia i liczby pokonywanych kilometrów, ale dla większości właścicieli drugiego domu jest to wartość, która dobrze odzwierciedla codzienne koszty.
Ile wynosi miesięczny budżet?
Liczby najlepiej pokazują skalę wydatków, ale wymagają jednego ważnego zastrzeżenia. Poniższe zestawienie dotyczy pary mieszkającej we własnej nieruchomości. Nie uwzględnia więc kosztu kredytu ani czynszu najmu.
Przykładowy miesięczny budżet wygląda następująco:
- opłaty wspólnotowe i media – około 250 euro,
- zakupy spożywcze – około 400 euro,
- restauracje, kawiarnie i życie towarzyskie – około 300 euro,
- transport i paliwo – około 100 euro,
- pozostałe wydatki – około 150 euro.
Łącznie daje to około 1 200 euro miesięcznie.
To oczywiście wartość orientacyjna. Jedni będą wydawać mniej, inni więcej. Trudno jednak nie zauważyć, że skala tych kosztów nie odbiega znacząco od wydatków ponoszonych dziś przez wiele gospodarstw domowych w Polsce.
W kosztach życia łatwo przeoczyć coś, czego nie pokazuje żaden arkusz
Porównywanie cen ma sens. Każda decyzja dotycząca zakupu nieruchomości powinna opierać się na liczbach, nie na emocjach. Jest jednak element, którego nie uwzględni żaden kalkulator. Na Costa Blanca życie przenosi się na zewnątrz. Przez większą część roku spotkania z przyjaciółmi odbywają się na tarasach, spacery nie są uzależnione od pogody, a dzień nie kończy się wraz z zachodem słońca za biurowym oknem. To nie są argumenty inwestycyjne. Są natomiast powodem, dla którego wiele osób po kilku miesiącach przestaje myśleć o Hiszpanii jako miejscu na wakacje, a zaczyna traktować ją jak drugi dom. I właśnie w tym miejscu styl życia spotyka się z decyzją finansową.
Zakup luksusowej nieruchomości na Costa Blanca nie musi oznaczać wyboru między emocjami a rozsądkiem. Dobrze wybrany adres może jednocześnie stać się miejscem, do którego chcesz wracać, oraz elementem długoterminowej strategii budowania i ochrony kapitału. Dlatego w Partners International nie zaczynamy rozmowy od katalogu nieruchomości. Najpierw chcemy zrozumieć, czego szukasz. Dla jednych będzie to luksusowy apartament kilka minut od mariny, dla innych dom z większą prywatnością albo inwestycja, która ma pracować również wtedy, gdy właściciela nie ma na miejscu.
Dopiero wtedy przechodzimy do konkretnych adresów. Zamiast prezentować dziesiątki podobnych ofert, koncentrujemy się na nieruchomościach, które rzeczywiście odpowiadają wcześniej określonym założeniom. Taka selekcja oszczędza czas i pozwala skupić się na decyzjach, które mają realne znaczenie. A kiedy przychodzi czas na formalności, udostępniamy naszą sieć sprawdzonych lokalnych partnerów – prawników, notariuszy i doradców podatkowych, z którymi od lat współpracują nasi klienci. Dzięki temu możesz podejmować decyzje w oparciu o wiedzę, a nie domysły.
Bo zakup nieruchomości premium za granicą nie powinien zaczynać się od pytania: „Który apartament wybrać?”.
Powinien zacząć się od znacznie prostszego. Czy to miejsce będzie pasowało do życia, jakie chcesz prowadzić za pięć lub dziesięć lat?

