W świecie nieruchomości ultra-premium cena często jest tylko cyfrą, ale to miejsce nadaje jej znaczenie. Kiedy media obiegła wiadomość o sprzedaży penthouse’u za 21 milionów złotych, oczy wszystkich zwróciły się na Śródmieście. Jednak dla tych, którzy znają Warszawę, ten rekord nie był zaskoczeniem. Padł on tam, gdzie historia spotyka się z dyskretnym luksusem – w Orris Residence.
Nie tylko cena, ale standard, który ją uzasadnia
Rekordowa kwota niemal 90 tys. zł za metr kwadratowy to wynik matematyczny, ale u jego podstaw leży unikalność inwestycji przy ul. Okólnik 11. Orris Residence to nie jest kolejny deweloperski projekt – to rewitalizacja fragmentu duszy Warszawy.
Inwestycja przywróciła blask neoklasycystycznej Kamienicy Ordynackiej z 1912 roku, oferując standard, który w stolicy jest rzadkością:
- Kameralność absolutna: Zaledwie 5 apartamentów w całym budynku. To luksus niedostępny w nowoczesnych apartamentowcach.
- Dialog z tradycją: Elewacja z jasnego wapienia i wnętrza wykończone marmurem oraz fornirem, które nawiązują do najlepszych europejskich wzorców.
- Widok, który nie ma ceny: Panoramiczny taras na dachu z widokiem na Wisłę i Muzeum Chopina to przywilej dostępny dla nielicznych.
Orris Residence jako bohater rynkowego przełomu
To właśnie ta konkretna przestrzeń stała się tłem dla sukcesu, który od dwóch dni komentują największe media. Sprzedaż penthouse’u w który pośredniczyła agencja Partners International udowodniła, że polscy nabywcy dojrzeli do nieruchomości typu trophy asset – unikatów, których wartość będzie tylko rosła.
Za tym historycznym sukcesem stoi Olga Fibak, która perfekcyjnie połączyła wizję dewelopera z oczekiwaniami nabywcy. Reprezentowanie obu stron w tak prestiżowej transakcji to wyraz najwyższego zaufania, jakie można zdobyć na rynku nieruchomości. To dzięki jej determinacji i znajomości segmentu ultra-luxury, Orris Residence stało się oficjalnie najbardziej pożądanym adresem w stolicy.

Czy to koniec emocji przy Okólnik 11?
Rekord padł, ale historia tego miejsca wciąż się pisze. Choć najdroższy penthouse w historii Warszawy ma już swojego właściciela, w Orris Residence wciąż czekają dwa ostatnie, przestronne apartamenty.
Są one idealną propozycją dla osób, które:
- Szukają ciszy w samym centrum miasta.
- Cenią ponadstandardową wysokość wnętrz i historyczny kontekst.
- Chcą posiadać nieruchomość w budynku, który właśnie zdefiniował nową erę luksusu w Polsce.
Nie czekaj, sprawdź ofertę. To prawdopodobnie ostatnia szansa, by stać się częścią tej rekordowej historii i zamieszkać w miejscu, o którym mówi dziś cała branża.
Szczegóły dotyczące rekordowej sprzedaży można przeczytać w artykule „Rzeczpospolitej”

